Monday, 25 May 2015

Krzywa faza na tęsknotę ...

Wczoraj myślałem trochę o Bracie. Dostał kolejne 6 miesięcy. Nie wiem co myśleć. Wiem, że to nie najgorsza możliwa tragedia, że jest na szczęście zdrowy i w jednym kawałku ale jednak dla mnie to jest jakaś tam tragedia. Jego córka nie widziała go już blisko rok. Płakać mi się chce jak o tym myślę. Syn dorasta, jest w najtrudniejszym wieku a jego ojciec nie może mu w tym pomóc. Nie ma jak dawać mu pozytywnych wzorców.
Kilka dni temu napisałem do jego żony pytanie, czy wie może coś na temat mojego Brata. Jak on się tam czuje w Warszawie, czy wiadomo coś o wyroku oraz kiedy wraca. Wczoraj czy tam przedwczoraj powiedziała mi właśnie o tych 6-ciu miesiącach. Powiedziała też, że tym aresztem czy więzieniem rządzi mafia jakaś. Jeśli osadzony chce zadzwonić do rodziny musi jakoś tam zapłacić mafii za to, że będzie mógł to zrobić. Mam nadzieję, że szybko wróci do naszego Zakładu Karnego.
Facetowi nie wypada mówić o takich sprawach ale tęsknię za swoim bratem. Za wypadami na kesze, za wycieczkami w góry czy nawet za zwykłymi spotkaniami rodzinnymi.
Może zobaczę się z nim przed wyjazdem do Grecji.

Słoneczko ... przepraszam, że mój pierwszy wpis do pamiętnika nie jest o Tobie.

1 comment:

  1. Wiesz, kochanie, ja bardzo cieszę się, że mowisz mi o czym myślisz. 😘

    ReplyDelete